Drukuj

Spotkaj się z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą.

pomoc1
Znajduje się w: Rekolekcje, Dni Skupienia
Data aktualizacji: 02-09-2019. Wizyt: 848
Opis:

Czy potrafisz dostrzec w sobie, jak wyjątkową i wartościową jesteś osobą?
Nie można mieć do tego wątpliwości, bo Bóg stwarza to co jest dobre i piękne!

A jednak bywa, że jesteśmy zagubieni w tym świecie; czujemy się niepotrzebni, albo nie potrafimy zaakceptować samych siebie, drugiego człowieka, a nawet życia. 

Również mi nie jest obce zmaganie się z trudnościami, gdyż jestem mniej sprawny ruchowo. Przez wiele lat nie wychodziłem z domu i żyłem zupełnie samotnie. Przełomowym punktem była Msza Święta odprawiona w moim pokoju.
Gdy przyjąłem Pana Jezusa w Komunii Świętej, z moich oczu popłynęły łzy radości i wzruszenia. Doświadczyłem wówczas tak wszechogarniającej i niesamowitej Bożej Miłości, że zapewne w niebie jest tak dobrze jak było mi wtedy i jest nadal, gdy spotykam się z Panem Jezusem w Eucharystii.

Ta Msza Św. pozwoliła mi uwierzyć, że skoro sam Bóg chce być ze mną, to moje życie musi mieć sens i znaczenie... Może także dla innych ludzi?. Później były też różnego rodzaju rekolekcje, które pomogły mi zrozumieć, że bardziej istotne od tego, co nas dotyka, jest nasze nastawienie do tych doświadczeń, a ich przeżywanie uwarunkowane jest wartościami, które są dla nas najważniejsze i które określają sens oraz cel istnienia. 
Taka jest moja Wiara, która nie polega tylko na oczekiwaniu tego, co według mnie byłoby dobre, lecz wypływa z niej ufna pewność, że wszystko co stałoby się z woli Boga, jest dobre, bo ma swoje głębsze uzasadnienie.

Od tego czasu moje życie jest aktywne, twórcze i ciekawe. W tym wszystkim doświadczam niezwykłego działania Boga, który pomaga, ale nie wyręcza...

Być może moje doświadczenia i przemyślenia pomogą Tobie odnaleźć to co jest najważniejsze, a niejednokrotnie zagubione w tym szalonym biegu za uciekającym czasem i różnymi mirażami...
Nie tylko chcę o tym mówić, nie tylko pocieszać, ale pokazywać własnym życiem, że niemożliwe może stać się rzeczywistością.

Jeśli zainteresowała Cię taka forma rekolekcji, to proszę napisz na mój mail: przyjaciel@op.pl 

Zapraszam - Jacek

Podsumowanie ocen:
7.5 bazuje na 1 głosie
Dla ducha
7.00/10
Dla umysłu
8.00/10
Dla ciała
7.00/10
Organizacja
8.00/10
Piękne wspomnienia. 
(7.50/10)

21 Aug 2019, Asia napisał:

Na rekolekcje zaprosił mnie Jacek (Dotychczas znałam go tylko przez internet.) Po raz pierwszy miałam uczestniczyć w rekolekcjach na Górze Św. Anny. Nie znałam nikogo. A mój wiek znacznie przekraczał średnią... Ponadto podjęłam się opieki nad Jackiem, a nigdy wcześniej nie robiłam czegoś podobnego. Wyzwań było, więc kilka. Ze słowami „NIE LĘKAJ SIĘ, JA JESTEM Z WAMI / TOBĄ” ruszyłam w drogę. Najpierw do Jacka, potem wraz z nim na Górkę.
Poznałam mnóstwo ludzi. Każdy z nich ubogacił mnie. Każdy dał mi coś, co zabrałam z powrotem do domu. To miejsce oczarowało mnie od razu. Znalazłam tam, nie tyle spokój i ciszę, ale przede wszystkim ciepło i dobro, ludzką życzliwość, bezinteresowność, otwartość na „inność” - jakąkolwiek.
Ani przez chwilę nie czułam się obco, samotnie. Byłam od razu jedną z nich. Myślę, że to za sprawą osobowości Jacka. I chociaż na początku byłam przerażona jak sobie poradzę, czy bardziej mu zaszkodzę niż pomogę. To nie było tak źle (w mojej opinii, bo nie wiem, co o tym myśli sam zainteresowany;)).
Kaplica gdzie o każdej porze mogliśmy adorować Chrystusa - miejsce niesamowite. Wychodzić się z niego nie chciało. Tam czułam Jego obecność, niemalże namacalnie. Każda Msza Św. z cudownym śpiewem scholii, Ojcze Nasz, uścisk dłoni, kazanie, łańcuch ludzkich serc.
Zresztą każda konferencja, rozmowa, spowiedź to wszystko sprawiało, że odżyłam, jakaś łuska, powłoka spadła, coś pękło. Poczułam się nowym człowiekiem. I nikt nie chodził smutny, zmęczony, nadęty...
Życzę sobie i innym jak najwięcej owoców rekolekcji, by stawać się coraz lepszym uczniem Jezusa.
Dla ducha
7/10
Dla umysłu
8/10
Dla ciała
7/10
Organizacja
8/10
-